Skip to content

CZASOPISMO MIĘSO

Advertisement
Źle się dzieje w państwie duńskim Drukuj Email
Duńscy hodowcy świń znaleźli się w największym kryzysie od 30 lat. W ostatnich miesiącach ceny pasz podwoiły się, gdy ceny wieprzowiny na rynku ledwo drgnęły. Sytuacja ta postawiła duńskich hodowców trzody chlewnej przed trudnym wyborem: utrzymać produkcję – dopłacając do niej, czy też ją likwidować.
Potwierdziła się więc prognoza polskiego ministra rolnictwa, który 17 października stwierdził, że – „kłopoty na rynku wieprzowiny wkrótce mogą być odczuwalne nawet w Danii, kraju rodzinnym pani Komisarz Boel”. Według analiz prowadzonych przez Danish Pig Production (DPP), sektor hodowli trzody chlewnej jest świadomy, że aktualnie wielu producentów chce porzucić hodowlę, żeby nie stracić pieniędzy. Mimo to DPP zaleca im utrzymanie spokoju.
Według przewidywań, w 2008 r. nastąpi większe zrównoważenie między ceną rynkową i kosztami produkcji. Większa część hodowców jest dobrze przygotowana, żeby stawić czoła tej krytycznej sytuacji i z rozsądkiem inwestować oraz wybrać skuteczny system produkcji.
Jednocześnie postrzega, że natychmiastowa likwidacja fermy, żeby ją ponownie uruchomić, kiedy sytuacja się poprawi – może okazać się kosztowniejsze niż kontynuacja.
Źródło: Agrodigital
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »